Witajcie, kochani!
Mam nadzieję, że Wasze święta zaczęły się dobrze. Ja osobiście za świętami nie przepadam... Sprzątanie, bieganie, zakupy i mnóstwo jedzenia! Ale większość podobno to lubi.
Życzę Wam radosnych Świąt, spędzonych w rodzinnym gronie lub wręcz przeciwnie - samotnie z lampką wina i komputerem na kolanach. Życzę Wam spełnienia marzeń, po to, by możliwe było marzenie o nowych rzeczach. Życzę Wam wiary w siebie i w swoje ideały, bo nie warto udawać kogoś, kim się nie jest. Żyjcie pełnią życia i bądźcie optymistami!
Tytuł: Świąteczne zakupy
Autor: justusia7850
Drabble (drouble lub double-drabble): 200 słów + tytuł
Świąteczne zakupy
Harry stał obok łóżeczka swojego chrześniaka i przyglądał się
uważnie śpiącemu dziecku. Kępka włosów na czubku głowy co kilka minut zmieniała
kolor, mieniąc się różnymi odcieniami różu, fioletu i zieleni. Zaśmiał się
ciepło, gdy chłopiec mruknął przez sen, sięgając dłonią do niesfornych włosów.
Był tak podobny do swoich rodziców. Kształt ust i kolor oczu, wyraźnie
przywodziły na myśl Remusa, z kolei nos i delikatne rysy twarzy wyglądały
zupełnie jak u Tonks. Przynajmniej wtedy, kiedy nie zabawiała się swoimi
zdolnościami metamorfomaga, które notabene jej syn odziedziczył.
Obserwował malca niemal od godziny, wciąż nie mogąc oderwać
od niego wzroku. Dziecko miało już trzy lata i rozumiało zdecydowanie więcej
niż Potter by chciał. Pierwsze pytania o rodziców, jak i jego pierwsze świadome
łzy zapamięta na zawsze.
Po kilku kolejnych minutach usłyszał, że ktoś wszedł do
pokoju, a po chwili silne ramiona objęły go w pasie opiekuńczo, przyciągając do
umięśnionego torsu. Drobny pocałunek na karku wyrwał z jego gardła cichy jęk.
Odwrócił nieznacznie głowę, chcąc poczuć te usta na swoich wargach.
— Niech jeszcze śpi — mruknął Severus. — Po całym dniu z tobą
był na pewno bardzo zmęczony — dodał z przekąsem.
— Nie jestem zmęczony — mruknął zaspany chłopiec, uśmiechając
się szeroko. — Chcesz się wymigać od świątecznych zakupów!
-I-I-I-
Caathy, skarbie będzie i Prawdziwa Przepowiednia, i Sokół, i Zapomnieć... ale to dopiero od czwartku. Choćbym i świąt nie lubiła, to niestety są one wymagające i nie mam czasu teraz pisać.